Przegalina, Świbno. Zamknięty most
Skandal w biały dzień! - mieszkańcy Przegaliny i Świbna są zbulwersowani. Bez wcześniejszej informacji, władze Gdańska zamknęły w czwartek drewniany most nad śluzą na Martwej Wiśle w Przegalinie.
Most w Przegalinie zbudowano 30 lat temu jako awaryjną drogę na Wyspę Sobieszewską. Jego zamknięcie spowodowało poważne kłopoty dla ok. 3,5 tys. ludzi. Obecnie z wyspy można wydostać się jedynie mostem pontonowym w Sobieszewie. Dla mieszkańców Przegaliny oznacza to 30-kilometrowy objazd. Nie to ich jednak martwi najbardziej. Most pontonowy jest zamykany, gdy poziom wody w Martwej Wiśle staje się zbyt wysoki. To oznacza, że podczas wiosennych roztopów Wyspa Sobieszewska może zostać całkowicie odcięta od świata.
- Moja 80-letnia mama ciężko choruje. Jak wtedy dojedzie do nas pogotowie? - denerwuje się Ewa Gajewska.
- Dotychczas pogotowie i strażacy przyjeżdżali ze Świbna. Mieli około siedmiu kilometrów - dodaje Ryszard Ziółkowski. - Obecnie będą musieli nadkładać ok. 30 kilometrów.
- Mój najstarszy syn chodzi do liceum w Gdańsku, dwaj młodsi do szkoły w Świbnie. Przystanek autobusowy mają tuż za mostem - mówi Małgorzata Gorczyńska. - Obecnie przeprawa jest zamknięta tylko dla samochodów. Od końca marca nie będą mogli z niej korzystać również piesi. Wtedy do najbliższego przystanku w Błotniku dzieci będą musiały iść sześć kilometrów.
Jak poinformowały w czwartek władze Gdańska, most został zamknięty z powodu złego stanu technicznego.
- Nie było innego wyjścia. Konstrukcja jest w fatalnym stanie. Stanowi zagrożenie - tłumaczył Mieczysław Kotłowski, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku.
Magistrat zapowiedział, że w październiku 300 metrów od zamkniętego mostu powstanie przeprawa zastępcza. Ma wytrzymywać obciążenie trzydziestu ton. Dziś o godz. 16.30, w Zespole Szkół w Świbnie, odbędzie się spotkanie władz Gdańska z mieszkańcami Przegaliny i Świbna w tej sprawie.